Strona główna > #NEWS > Ligi zagraniczne: Feralne końcówki Liverpoolu i Tottenhamu, kapitalny występ Michała Helika!

Ligi zagraniczne: Feralne końcówki Liverpoolu i Tottenhamu, kapitalny występ Michała Helika!

Potrzebujesz ok. 6 min. aby przeczytać ten wpis

Tradycyjna świąteczna kolejka rozgrywana na Wyspach Brytyjskich obfitowała w liczne remisy. Aż połowa weekendowych spotkań w Premier League zakończyła się bowiem podziałem punktów, w tym hitowy pojedynek pomiędzy Leicester City a Manchesterem United. Szansy na przerwanie niekorzystnej serii nie wykorzystał Tottenham, który stracił gola na krótko przed upływem regulaminowego czasu gry, podobnie jak Liverpool w domowym starciu z West Bromwich Albion. Niespodziewany triumf zanotował natomiast pogrążony w kryzysie Arsenal, zwyciężając z Chelsea 3:1. Spośród grających w Anglii Polaków najlepiej spisał się nieoczekiwanie stoper Michał Helik – jego dwa trafienia zapewniły Barnsley FC cenny komplet punktów w rywalizacji z Huddersfield Town.

Na King Power Stadium zakończyła się efektowna seria 10 wygranych wyjazdowych meczów ligowych Manchesteru United. W sobotnie popołudnie Czerwone Diabły dwukrotnie wychodziły na prowadzenie, ale gospodarze za każdym razem szybko odpowiadali. W obu zespołach znakomicie spisywali się rozgrywający – James Maddison (asysta) oraz Bruno Fernandes (gol + asysta). Tymczasem o końcowym wyniku stojącego na wysokim poziomie spotkania zadecydowała pechowa interwencja rezerwowego Axela Tuanzebe, który niefortunnie blokował strzał Jamiego Vardy’ego.

„Jesteśmy rozczarowani. Nie możemy zgubić koncentracji na takim etapie meczu. Rywale posiadają w swoich szeregach klasowych graczy i strzelili w końcówce jakościowego gola. Vardy wykonał dobry ruch bez piłki i zdobył typową dla napastnika bramkę. Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo, ponieważ stworzyliśmy sobie więcej dogodnych sytuacji” – powiedział w wywiadzie dla klubowej telewizji MUTV menedżer Ole Gunnar Solskjær.

Gole stracone w końcówkach pozbawiły także zwycięstw innych pretendentów do tytułu – Liverpool i Tottenham. The Reds dominowali nad beniaminkiem z West Midlands (78% posiadania piłki, aż 17 stworzonych okazji bramkowych), lecz nie potrafili powiększyć uzyskanego za sprawą Sadio Mané prowadzenia. The Baggies w pierwszej połowie zdołali wprawdzie oddać tylko jeden niecelny strzał, jednak po zmianie stron częściej gościli na połowie mistrza Anglii, aż wreszcie w 82. minucie zaskoczyli grającą w końcówce w eksperymentalnym zestawieniu defensywę LFC i doprowadzili do wyrównania po rzucie rożnym. Nowy trener WBA, Sam Allardyce, wciąż może zatem szczycić się efektownym bilansem konfrontacji z zespołem prowadzonym przez Jürgena Kloppa. „Według mnie West Brom zasłużył na ten punkt – to nasza wina, ale rywale zapracowali na niego w drugiej połowie” – skomentował niemiecki szkoleniowiec.

Identycznym rezultatem zakończyła się potyczka na Molineux. Po błyskawicznie zdobytym golu przez Tanguya Ndombele podopieczni José Mourinho cofnęli się na własną połowę i ograniczyli wyłącznie do kontrataków, co ad extremum okazało się dla Spurs zgubne. Rosnąca przewaga Wolverhampton zaowocowała późnym trafieniem Romaina Saissa, na które goście nie byli już w stanie odpowiedzieć. Tym samym Tottenham zanotował czwarty kolejny mecz ligowy bez zwycięstwa.

Nieco krócej, bo trzy spotkania, czekają z kolei na wygraną ekipy West Hamu United i Southampton. Młoty z Łukaszem Fabiańskim między słupkami dwukrotnie z powodzeniem odrabiały straty w starciu z Brighton, a Święci z Janem Bednarkiem na środku obrony bezbramkowo zremisowali na Craven Cottage z Fulham. Obaj kadrowicze Jerzego Brzęczka otrzymali za swoje weekendowe występy solidne noty od brytyjskich dziennikarzy (Fabiański – 6/10 od WhoScored i football.london, Bednarek – 7/10 od WhoScored i 8/10 od SkySports).

Wpadki kontrkandydatów wykorzystały tym razem Everton oraz Manchester City. The Toffees nie bez problemów uporali się na wyjeździe 1:0 z czerwoną latarnią Premier League, Sheffield United (bramka Gylfiego Sigurðssona), natomiast The Citizens łatwo ograli na własnym stadionie Newcastle United 2:0 po golach İlkaya Gündoğana i Ferrana Torresa.

Triumf odniosło też Leeds United Mateusza Klicha, choć styl, w jakim Pawie pokonały Burnley, nie mógł zaimponować. Piłkarze Marcelo Bielsy notowali mnóstwo strat, a w drugiej połowie mieli nawet problemy z przedostaniem się na połowę przeciwnika. Skutecznie wykonany rzut karny przez Patricka Bamforda wystarczył ostatecznie gospodarzom do skromnego zwycięstwa. Polski pomocnik rozegrał nieco ponad godzinę (w 66. minucie zastąpił go Jamie Shackleton – przyp. red.) i w tym czasie nie zaliczył ani jednego przechwytu, a oba oddane przez niego strzały były bardzo niecelne.

Miły prezent sprawili swoim sympatykom na Święta zawodnicy Kanonierów. Przełamanie Arsenalu po siedmiomeczowej serii bez zwycięstwa w Premier League przyszło w mało spodziewanym momencie – podczas derbowej konfrontacji z mającą mistrzowskie ambicje Chelsea. Już do przerwy podopieczni Mikela Artety prowadzili 2:0 po golu z jedenastu metrów Lacazzete’a i fenomenalnym uderzeniu z rzutu wolnego Granita Xhaki. Przed upływem godziny gry The Blues pogrążył jeszcze młody Bukayo Saka, który wspólnie z innymi utalentowanymi nastolatkami – Gabrielem Martinellim i Emilem Smithem Rowe’m – zdominowali znacznie bardziej doświadczony zespół ze Stamford Bridge. Nadzieje gości na udaną pogoń zniweczył Jorginho, marnując swój trzeci rzut karny w bieżącym sezonie.

In Focus | Bukayo Saka vs Chelsea | Premier League

📺 𝐈𝐧 𝐅𝐨𝐜𝐮𝐬: Bukayo Saka

Our star boy was in full flow against Chelsea Football Club. Some player! ❤️

Opublikowany przez Arsenal Poniedziałek, 28 grudnia 2020

W weekend grano także w Szkocji oraz niższych ligach angielskich, gdzie na co dzień rywalizują piłkarze znajdujący się w kręgu zainteresowań selekcjonera Jerzego Brzęczka. Derby County z Kamilem Jóźwiakiem i Krystianem Bielikiem w podstawowym składzie przegrało po raz pierwszy od miesiąca, tracąc decydującego gola w 95. minucie meczu z Preston. Odwrotnej sytuacji doświadczył natomiast Michał Helik, który w pierwszej połowie pojedynku z Huddersfield Town doprowadził do wyrównania, a w ostatniej akcji zapewnił Barnsley trzy punkty przytomnym uderzeniem z bliskiej odległości. Ponadto pozyskany z Cracovii stoper czterokrotnie udanie powstrzymywał ataki przeciwnika i zasłużenie otrzymał nagrodę dla najlepszego gracza meczu. Trafił też do jedenastki 21. kolejki Championship, co stanowi doskonałe podsumowanie najlepszego okresu w trwającej nieco ponad kwartał przygodzie Helika na Oakwell.

Zwycięstwa odnotowały czołowe zespoły szkockiej Premiership. Celtic pokonał na wyjeździe Hamilton 3:0, a na niespełna kwadrans przed końcem, gdy rezultat był już ustalony, na murawie pojawił się Patryk Klimala. Lokalny rywal The Bhoys i aktualny lider, Rangers FC, wygrał z kolei 1:0 z Hibernianem po trafieniu Ianisa Hagiego. Drużyna dowodzona przez Stevena Gerrarda nadal pozostaje niepokonana w rozgrywkach ligowych (bilans 18-2-0).

Mogą Ci się spodobać
Liga Europy: Koncertowa gra Zielińskiego nie wystarczyła do awansu. Napoli i Leicester City poza burtą!
Liga Mistrzów: Bayern zdemolował Lazio, Lewandowski trzecim strzelcem w historii rozgrywek!
Liga Europy: Strzeleckie kanonady i wysokie zwycięstwa angielskich potentatów
Liga Mistrzów: Wielki wieczór Mbappé na Camp Nou, solidna zaliczka Liverpoolu

Zostaw komentarz