Strona główna > #NEWS > Trzy trofea w 38 dni! Bayern pokonał Borussię Dortmund w Superpucharze Niemiec

Trzy trofea w 38 dni! Bayern pokonał Borussię Dortmund w Superpucharze Niemiec

Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Hansi Flick stał się zawodowym kolekcjonerem trofeów. W niespełna rok na stanowisku szkoleniowca Bayernu Monachium triumfował w pięciu różnych rozgrywkach, choć każde kolejne zwycięstwo przychodzi jego drużynie z większym trudem. Borussia Dortmund miała wielką szansę obronić Superpuchar Niemiec, jednak na drodze do powtórzenia tego sukcesu stanęła nieskuteczność z drugiej połowy. Robert Lewandowski ponownie zakończył spotkanie bez żadnej zdobyczy bramkowej, ale miał niebagatelny udział w wygranej Bawarczyków notując dwie asysty.

Do rozgrywanego nietypowo, bo w trakcie nowego sezonu ligowego meczu o DFL-Supercup oba zespoły przystępowały po bolesnych porażkach w Bundeslidze. Bawarczycy polegli na Rhein-Neckar-Arena z TSG 1899 Hoffenheim (1:4), ale trener Hansi Flick posadził wówczas na ławce rezerwowych swoją największą gwiazdę – Roberta Lewandowskiego. Z kolei grający w niemal optymalnym zestawieniu Die Schwarzgelben nie byli w stanie pokonać znakomicie dysponowanego Rafała Gikiewicza i zaliczyli niespodziewaną wpadkę w Augsburgu (0:2). W środę szkoleniowcy aktualnego mistrza i wicemistrza Niemiec musieli natomiast radzić sobie bez dynamicznych skrzydłowych – Leroya Sané z rywalizacji na Allianz Arenie wykluczyła kontuzja kolana, zaś Jadona Sancho infekcja górnych dróg oddechowych.

Początkowa faza pojedynku określanego za Odrą mianem Klassikera przebiegała w dość spokojnym tempie. Brakowało wysokiego pressingu, którym do niedawna niszczył przeciwników Bayern, ale też dokładnych podań otwierających w ataku pozycyjnym. Pod wodzą Flicka drużyna Die Roten stała się jednak wyjątkowo elastyczna i potrafi wykorzystać optymalny moment do zadania ciosu. Takowy nadarzył się po rzucie różnym egzekwowanym przez Juliana Brandta, po którym gospodarze wyprowadzili zabójczą kontrę zakończoną trafieniem Corentina Tolisso. Asystę przy golu Francuza zaliczył najlepszy podający ostatnich tygodni w ekipie świeżo upieczonego zdobywcy UEFA Super Cup – Robert Lewandowski.

Od tego czasu Bawarczycy zaczęli przejmować inicjatywę i coraz mocniej spychać w pole karne zawodników BVB. Na efekty nie trzeba było długo czekać – cierpliwie budowaną akcję złożoną z kilkunastu podań zwieńczył precyzyjnym uderzeniem głową Thomas Müller. Szybko uzyskane dwubramkowe prowadzenie uśpiło nieco monachijskiego giganta, z czego skrzętnie skorzystali podopieczni Luciena Favre’a. Pierwszy poważny błąd w wyprowadzaniu piłki popełniony przez Pavarda od razu zakończył się stratą gola – Erling Braut Håland dość nieoczekiwane wystąpił tym razem w roli dogrywającego, a Manuela Neuera pewnym strzałem pokonał Brandt.

Drugą połowę to goście z Zagłębia Ruhry rozpoczęli od mocnego uderzenia. Tuż po wznowieniu rywalizacji wybornej okazji na wyrównanie nie wykorzystał Thomas Meunier, ale była to zaledwie jedna z wielu dogodnych sytuacji wykreowanych przez Borussię Dortmund. Do remisu doprowadził harujący na całej szerokości boiska Håland, choć jeszcze przed opuszczeniem murawy mógł i powinien zapewnić żółto-czarnym prowadzenie. Oprócz genialnego Norwega Favre ściągnął na przestrzeni niespełna dziesięciu minut także czterech innych kluczowych graczy (Reus, Brandt, Hummels i Meunier), co musiało przełożyć się na jakość gry jego zespołu.

Tymczasem to nie któryś z młodych-zdolnych, lecz doświadczony Thomas Delaney zaliczył stratę, która pogrążyła przyjezdnych. Umiejętnym zagraniem król strzelców Bundesligi wprowadził w pole karne Joshuę Kimmicha, a uniwersalny pomocnik przy ogromnej dozie szczęścia wpakował futbolówkę do siatki. Na kolejną pogoń dortmundczykom nie wystarczyło już czasu.

Od grudnia 2017 roku Bayern regularnie ogrywa na własnym stadionie Borussię, ale tak blisko triumfu przy Säbener Straße dortmundczycy nie byli dawno. Okazja do rewanżu za środową porażkę nadarzy się za nieco ponad miesiąc, kiedy to Lewandowski i spółka przyjadą na Signal Iduna Park. Dziś kapitan reprezentacji Polski może cieszyć się z kolejnego pucharu – już 22. w zawodowej karierze!


https://www.facebook.com/fcbayern.en/posts/4588491651221873

Mogą Ci się spodobać
Wiosenny maraton piłkarski – wielkie starcia w europejskich pucharach i eliminacjach do MŚ!
Liga Mistrzów: Bayern zdemolował Lazio, Lewandowski trzecim strzelcem w historii rozgrywek!
Liga Mistrzów: Bezbarwny Juventus przegrywa na Stadionie Smoka, Haaland wciąż niezawodny!
Ligi zagraniczne: Błysk geniuszu Lewandowskiego, czyste konto Fabiańskiego

Zostaw komentarz