Faza grupowa weszła w decydujący moment. Wczoraj kolejne trzy zespoły zapewniły sobie awans do ⅛ rozgrywek.
4. kolejkę środowych meczów Ligi Mistrzów rozpoczął wczoraj belgijski zespół Club Brugge, który stał się jednym z największych objawień tegorocznych rozgrywek. piłkarze Brugge wygrali 3 z 4 dotychczasowych meczów, potwierdzając wczoraj swoja dobra dyspozycje remisem 0:0 z Atletico Madryt. Awans do kolejnej fazy zapewnił sobie także Bayern Monachium pokonując w meczu wyjazdowym czeską Viktorię Pilzno 4:2. Ubiegłego wieczoru świetnie zaprezentował się także klub Piotra Zielińskiego, który z kompletem punktów awansował do ⅛ Ligi Mistrzów. Reprezentant z Polski był jedną z najważniejszych postaci wczorajszego meczu SSC Napoli z Ajaxem Amsterdam, a jego efektowna asysta w 4. minucie meczu pozwoliła Włochom na wypracowanie przewagi już na początku spotkania.
Powodów do radości nie ma aktualny Klub Roberta Lewandowskiego. Wczoraj na Camp Nou Katalończycy zremisowali 3:3 z Interem Mediolan, co znacznie zmniejszyło szanse Hiszpanów na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Choć gol Polaka w doliczonym czasie gry przedłużył szanse Barcelony na awans do kolejnej fazy, to sytuacja klubu jest wciąż fatalna. W ciągu czterech kolejek FC Barcelona zdobyła zaledwie cztery punkty, a w swojej grupie zajmuje trzecie miejsce. Teraz, aby myśleć o awansie Barcelona, musi wygrać dwa kolejne spotkania i liczyć na to, że Inter w swoich spotkaniach zdobędzie maksymalnie dwa punkty.
zdj. główne: Janosch Diggelmann/unsplash.com