Strona główna > #NEWS > Nowe kryteria tworzenia rankingu ATP na korzyść gwiazd tenisa

Nowe kryteria tworzenia rankingu ATP na korzyść gwiazd tenisa

Potrzebujesz ok. 2 min. aby przeczytać ten wpis

Stowarzyszenie Tenisistów Zawodowych (ATP) podjęło decyzję, aby w obliczu szalejącej na całym świecie pandemii koronawirusa zmienić zasady klasyfikowania tenisistów w rankingu ATP. Przy tworzeniu kolejnych tegorocznych zestawień uwzględniany będzie okres znacznie dłuższy niż dotychczas.

Do tej pory ranking ATP opracowywano na podstawie wyników uzyskanych przez tenisistów na przestrzeni minionych 12 miesięcy. Brak możliwości bezpiecznego dokończenia turniejów z cyklu ATP Tour oraz niepewna sytuacja epidemiologiczna na świecie skłoniły władze Stowarzyszenia do zmiany zasad tworzenia klasyfikacji.

Do końca roku światowy ranking będzie uwzględniał 18 najlepszych wyników uzyskanych w okresie od marca 2019 do grudnia 2020. W przypadku tego samego turnieju zaliczony zostanie tylko jeden, korzystniejszy dla tenisisty rezultat. Takie rozwiązanie pozwala skutecznie zabezpieczyć interesy największych gwiazd tenisa, które nie tylko pod względem sportowym, ale zwłaszcza marketingowym napędzają zainteresowanie tą dyscypliną sportu.

Nowy system klasyfikacji ma obowiązywać do momentu wznowienia zamrożonego 16 marca Touru. W przypadku, gdy pandemia nie będzie ustępować, ranking ATP zostanie ponownie zmodyfikowany. Powrót na zawodowe korty planowany jest w połowie sierpnia i dopiero wtedy możliwe stanie się gromadzenie kolejnych punktów do zestawienia.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Leading the way 💪

Post udostępniony przez ATP Tour (@atptour)


Mogą Ci się spodobać
Wimbledon 2021: Koniec wspaniałej przygody Huberta Hurkacza. Polak poległ w półfinale
Wimbledon 2021: Hubert Hurkacz pogromcą faworytów! Pokonał Daniiła Miedwiediewa, Rogera Federera i jest w półfinale!
Wimbledon 2021: Ons Jabeur nowym koszmarem polskich tenisistek. Iga Świątek wyeliminowana w czwartej rundzie
Wimbledon 2021: Iga Świątek i Hubert Hurkacz grają dalej. Czas na „szalony poniedziałek”!

Zostaw komentarz